<empty> <empty> <empty> <empty>

Ładowanie...

 
 
 



Wpisz tu swój email:

 







Relacja z projektu CSR-owego w Indiach

Artykuł ostatnio modyfikowany: 2009-12-07 11:59:37

Autor: Marlena Nidegorska, Ambasadorka CSR

Długo można się zastanawiać, w jaki sposób należałoby zacząć rozważania na temat problemów, z jakimi zmaga się CSR w krajach o różnym stopniu rozwoju, odmiennej kulturze czy tradycjach. W których państwach wprowadzenie jego założeń jest trudniejsze, stanowiąc większe wyzwanie? Znalezienie odpowiedzi na te pytania musi zostać poprzedzone pewnymi doświadczeniami, które pomogą zbliżyć się do prawdy.

Dzięki praktyce w Indiach, gdzie brałam udział między innymi w CSR-owym projekcie, udało mi się spojrzeć na tę sprawę z wielu różnych punktów widzenia, dzięki którym zawiła droga do odpowiedzi stała się prostsza i krótsza. Wraz z odkrywaniem kultury tego jakże inspirującego kraju, ale także problemów, z jakimi zmagają się zarówno jego poszczególni obywatele, jak i firmy, zaczęłam dostrzegać pewne fakty, które niestety nie dla wszystkich są widoczne.

Idąc dalej w swych rozważaniach - wychodząc za indyjską granicę, wracając myślami do Europy - nasunęła mi się następująca myśl: porównywanie stopnia trudności wdrażania CSR w krajach o wyraźnej różnicy rozwoju jest bezsensowne, gdyż problemy, z jakimi się one zmagają, są całkowicie różne. W krajach rozwiniętych największą trudnością jest powiązanie profilu działalności firmy z często trudnymi do znalezienia najważniejszymi problemami otoczenia, jak również stworzenie wysoce kreatywnej praktyki im odpowiadającej. Natomiast w krajach takich jak Indie, trudność polega zupełnie na czymś innym. Tutaj problem widoczny jest na każdym kroku – wystarczy spojrzeć przez okno na pobliski slums, na kobiety piorące ubrania w „czarnych” wodach pobliskiej rzeki czy też przejść się ulicą w poszukiwania kosza na śmieci (co w większości kraju jest rzeczą prawie niemożliwą). Wyzwanie, z którym zmaga się tutaj CSR, polega na dotarciu do źródła problemu! Jest to niesamowicie trudne - aby to osiągnąć, należy nie tylko cofnąć się w czasie, ale również porzucić technologię, nowinki techniczne, dotrzeć do tamtejszych wiosek czy szkół i spróbować znaleźć taką drogę konwersacji, aby w zrozumiały sposób przekazać ludziom potrzebę zmian i zacząć wprowadzać je w życie.

Pierwszą rzeczą, z którą zmaga się każda osoba przebywająca w Indiach, jest hinduskie pojęcie czasu i brak organizacji. Muszę przyznać, że dużo czasu zajęło mi zaakceptowanie tego! Długo zastanawiałam się, jak przy takim podejściu można coś tutaj zrobić. Tym bardziej doceniam projekt, w którym brałam udział i zaangażowanie, z jakim podszedł do niego jego pomysłodawca - firma Conmat, współorganizatorzy: AIESEC Baroda, osoby z różnych krajów przebywające na praktyce wolontariackiej, dyrekcja oraz pracownicy poszczególnych placówek edukacyjnych.

Conmat jest nową, rozwijającą się firmą skupiającą swoją działalność na automatyzacji przemysłu: projektowanie i produkcja maszyn, tworzenie automatycznych systemów magazynowania, od niedawna zajmuje się również usługami związanymi z ropo- i gazociągami. Swoje wartości i ideologię firma skupia na pracy grupowej, wierząc, że sukces można osiągnąć jedynie dzięki oddanym i zaufanym pracownikom, dostawcom, współpracownikom oraz oczywiście klientom. Osoby tworzące Conmat są świadome tego, że osiąganie zysku poprzez działania szkodzące społeczeństwu czy środowisku w długofalowym obrazie są całkowicie bezsensowne. Przed rozpoczęciem współpracy z tą firmą uznałabym te słowa za puste frazy, które ładnie wyglądają na folderach reklamowych. Jednak już po kilku godzinach przebywania z pracownikami Conmat-u czy też w ich siedzibie przekonałam się, że to może być prawda. Atmosfera tam panująca nie tylko sprzyjała pracy, ale i powodowała, że człowiek czuł się czymś więcej niżeli zwykłym elementem w wielkiej maszynie do robienia pieniędzy. Będąc świadomą, że w trakcie procesu produkcji niemożliwa jest dalsza minimalizacja emitowanych zanieczyszczeń, firma Conmat postanowiła wesprzeć środowisko w inny sposób. Nie tylko przekazuje 2% swojego dochodu na ten cel, ale również jest pomysłodawcą opisywanego projektu, który w obrazie długofalowym przynosi korzyści zarówno dla środowiska i społeczności lokalnej jak i oczywiście samej firmie.

Elementy projektu CSR-owego firmy Conmat
1. Założenia

W ramach projektu, firma Conmat przy współpracy z komitetem AIESEC Baroda bierze pod opiekę ‘edukacyjną’ podopiecznych pobliskich szkół (mieszczących się w miejscowościach objętych negatywnymi wpływami działalności firmy). W owych placówkach, przez reprezentantów różnych krajów, przeprowadzane są prezentacje dotyczące ochrony środowiska, ze szczególną uwagą poświęconą działaniom, które może podjąć każda jednostka. Organizowany jest konkurs, jego celem jest wyłonienie spośród uczniów pięciu osób wykazujących się największą kreatywnością. Te dzieci zostaną objęte szczególną opieką przez organizatora. Firma Conmat zapewni finansowe wsparcie przez całą ścieżkę ich edukacji, a po jej zakończeniu staż przygotowujący do pracy oraz stanowisko w swojej korporacji.

2. Korzyści
  • Dla środowiska - Edukacja ekologiczna lokalnej społeczności, co spowoduje zmniejszenie problemów zanieczyszczania środowiska oraz ignorancji mieszkańców w tych kwestiach (dotarcie do źródła problemu)
  • Dla społeczności - Możliwość rozwoju edukacyjnego wśród uczniów danych miejscowości, - Stworzenie szansy rozwoju dla dzieci, których przyszłość z góry skazana była na stagnację edukacyjną, - Wsparcie procesu oczyszczania środowiska, - Urozmaicenie szkolnej rutyny poprzez kontakt z obcokrajowcami - Możliwość współpracy osób z komitetu AIESEC Baroda z firmą- rozwój edukacyjny i personalny ości lokalnej
  • Dla firmy - Szansa pozyskania wykształconych, lojalnych pracowników, których profil edukacyjny będzie wysoce odpowiadał potrzebom korporacji, - Poprawa stanu środowiska, - Możliwość rekompensaty wyrządzanych szkód,
3. Sposób realizacji - elementy godne uwagi
  • Pozytywy - Projekt angażuje w swoje działania wiele źródeł wiedzy, pomocy: firma Conmat, AIESEC Baroda, studenci z różnych krajów, szkoły publiczne, społeczność lokalna, - Działania związane z projektem są przemyślanie dobrane i dopasowane do odbiorców, np.  w ramach edukacji dzieci zostały wydane kolorowanki i łamigłówki o tematyce związanej z ochroną środowiska, aby w ciekawy sposób zaangażować dzieci  do współpracy zaproszono studentów z różnych krajów, co stanowiło wielką atrakcję zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców, którzy często nigdy nie widzieli obcokrajowców,  Aby zaangażować również rodziców, zaproponowano stypendia i opiekę edukacyjną dla piątki najbardziej kreatywnych dzieci  Skorzystanie z pomocy praktykantów z różnych krajów, dało firmie pewność ich zaangażowania,
  • Negatywy - Brak dokładnej agendy oraz planu projektu, co stanowiło przeszkodę dla jego uczestników.  
Celem tego artykułu było przede wszystkim zwrócenie uwagi na to, jak interesujące i wciągające może być zgłębianie wiedzy o Corporate Social Responsibility, jak różnorodne są problemy, z którymi zmaga się odpowiedzialny biznes oraz jak wiele wysiłku potrzeba, by zrozumieć inna kulturę i bez niszczenia tradycji zaszczepić bakcyla CSR-u wśród ludzi, którzy często nigdy nie słyszeli o takim pojęciu. Nie ukrywam, że z obserwacji, które poczyniłam w Indiach wynika, że na chwilę obecną niestety, tylko (bądź aż) duże korporacje interesują się tymi zagadnieniami - można powiedzieć, że od kilku lat są na etapie stawiania pierwszych ‘odpowiedzialnych’ kroków. Znając panujące tam realia, myślę, że jest to ogromny sukces!

Tagi przypisane do tego artykułu:


Dodaj komentarz:
Wpisz tekst z obrazka:
 
Podpis:
Data: 08:14 | 04-12-2009 Autor: Wojtek

uważam że ingerencja transnarodowych organizacji w krajach słabo rozwiniętych nie powinna być źle odbierana. Z resztą każda próba pomocy, jeśli tylko niesie coś dobrego powinno być szanowana i doceniana. Wiadomo, że często firmy robią to na pokaz, ale jeśli mamy do czynienia z kimś naprawdę odpowiedzialnym to nic tylko się cieszyć! Znamy wiele przykładów "inwestowania" w dobrobyt społeczeństw państw afrykańskich, potrzeby są tam ogromne więc nawet małe kroki czynione w kierunku poprawy poziomu zycia są niezwykle cenne. gratuluje Marleno wspaniałej przygody! Pozdrawiam
Data: 06:25 | 04-12-2009 Autor: Ewa Kaczorowska

Artykuł porusza interesujący temat. Pokazuje jak trudno jest wprowadzić jeden system działania na kilku różnych polach. W szczególności w kraju, w którym wyznawana jest inna religia, system wartości czy pojęcie zasad etyki. Dlatego też uważam, że kraje postronne powinny pomagać zrozumieć czym jest odpowiedzialny biznes, nie mają jednak prawa narzucać i wymuszać tego typu praktyk na żadnym innym państwie. Indie jako społeczeństwo kastowe, są tu szczególnie trudnym przypadkiem. Proces wdrażania zasad CSR musi przebiegać więc powoli i uwzględniać zasady wyznaczane przez religię i nakazy społeczne.
Data: 10:17 | 03-12-2009 Autor:

Ogolnie...to to jest strasznie nudne! Tak przynajmniej to opisałaś!
Data: 11:47 | 02-12-2009 Autor: Anna Seliga, Ambasador CSR

Ciekawy tekst i na pewno niezapomniane doświadczenia, gratuluję. Propagowanie odpowiedzialności w takich krajach jak Indie, wydaje się zadaniem niezwykle trudnym a jednocześnie dającym ogromne pole dla kreatywności. Przede wszystkim dlatego, że indyjskie społeczeństwo jest silnie podzielone, a nierówności społeczne są tam ogromne. Z drugiej strony gospodarka tego kraju kwitnie. Tworzy się pole do wielu pozytywnych inicjatyw i zmieniania życia zwykłych ludzi na lepsze. Jednocześnie rośnie prawdopodobieństwo nadużyć ze strony bogatej elity. Indolog, Piotr Balcerowicz (http://www.goldenline.pl/forum/biznesindie-pl/19493/?hl=indie) wskazuje, że Europa i USA w fazach swego najintensywniejszego rozwoju są dowodem na to, że wzrost gospodarczy nie poprawia, a często wręcz pogarsza sytuację najbardziej potrzebujących. Dlatego, moim zdaniem propagowanie dobrowolnej, w pełni świadomej odpowiedzialności w biznesie jest skuteczne w takich krajach jak Polska czy inne z byłego bloku sowieckiego, które gruntowne przemiany społeczne mają za sobą (lub, wg innych teorii są w ich ostatniej fazie). Natomiast w takich krajach jak Indie oprócz szeroko pojętej edukacji o CSR, konieczne są prawne rozwiązania, takie jak obligatoryjne raportowanie (przedsiębiorcy w Indiach mają taki obowiązek). Uważam też, że o nadużyciach wobec człowieka i środowiska naturalnego w dalekich, egzotycznych krajach powinno się mówić także w Polsce aby kształtować świadomość konsumentów. Pytanie - ile uwagi (a co za tym idzie czasu i pieniędzy) poświęcać naszemu polskiemu podwórku, a ile innym państwom?




 
       
made by: Webprovider.pl
<empty>