No i proszę, zastanawiałam się co na akcję CK-LA odpowie firma i rano znalazłam w swojej skrzynce oświadczenie Coca-Coli. FOBlog staje się opiniotwórczym blogiem;)
Oświadczenie w sprawie akcji protestacyjnej organizacji CK-LA przeciw
the Coca-Cola Company
3 sierpnia 2007 r.
The Coca-Cola Company to firma o ponad 120 letniej tradycji i uznanej reputacji, która posiada swoje oddziały w 200 krajach świata. Wszelkie działania koncernu są zgodne z prawem oraz uwzględniają interesy nie tylko samej firmy, ale także jej pracowników i partnerów. Nasza reputacja jest dla nas bardzo ważna, dlatego wszystkie oskarżenia w stosunku do naszej firmy traktujemy bardzo poważnie. Rozumiemy, że osoby i organizacje, które podejmują takie działania jak ostatnia akcja CK-LA, kierują się chęcią wyjaśnienia kontrowersyjnych spraw ważnych z punktu widzenia praw jednostki. Nam również bardzo zależy na tym, aby wszystkie zarzuty dotyczące naszej firmy zostały wyjaśnione. Sytuacje opisane przez CK-LA dotyczą zdarzeń z przeszłości, które zostały już szczegółowo zbadane i wyjaśnione z udziałem niezależnych sądów i instytucji, w krajach, których dotyczą. Wyrażamy chęć podjęcia dialogu z przedstawielami CK-LA i wszystkimi innymi osobami zainteresowanymi poznaniem prawdy na temat tych wydarzeń.
Poniżej zamieszczamy najważniejsze fakty. Więcej informacji dostępnych jest na stronie www.cokefacts.com
Równocześnie pragniemy podkreślić, że w Polsce Coca-Cola cieszy się niesłabnącą reputacją dobrego pracodawcy. W tym roku po raz drugi środowiska studenckie przyznały nam nagrodę Studenckiego Pracodawcy Roku. Ponadto, prowadzimy szereg działań prospołecznych i charytatywnych, czego przykładem jest wieloletnie partnerstwo strategiczne ze Stowarzyszeniem Olimpiady Specjalne, za co w 2005 r. uzyskaliśmy tytuł Specjalnego Przyjaciela Olimpiad Specjalnych.
W zakresie ochrony środowiska the Coca-Cola Company i jej rozlewnie stosują najbardziej rygorystyczne zasady i procedury działania. Wszystkie zakłady produkcyjne należące do Coca-Cola HBC Polska Sp. z o.o. posiadają certyfikat Systemu Zarządzania Środowiskiem zgodny z międzynarodową normą ISO14001. Firma wypracowała własne mechanizmy zapobiegające zanieczyszczaniu środowiska. W zakładach produkcyjnych w Staniątkach, Radzyminie i Łodzi prowadzone są działania mające na celu segregację i odzysk odpadów technologicznych, papieru, butelek plastikowych, baterii, ochronę gleby przed wyciekiem paliw,odpowiedzialne zarządzanie chemikaliami oraz odzysk wody.
Angażujemy się również w projekty mające na celu zachowanie zasobów wodnych, czego przykładem jest działalność Funduszu Kropli Beskidu w Beskidzie Sądeckim czy sponsorowanie projektu Rzeki dla Życia prowadzonego przez polski oddział światowej organizacji ekologicznej WWF.
Fakty dotyczące sytuacji w Kolumbii, Turcji i Indiach
1. Sytuacja w Kolumbii
W ciągu minionych dekad Kolumbią targały konflikty wewnętrzne, które dotknęły Kolumbijczyków pochodzących z różnych grup społecznych, w tym liderów związków zawodowych. Pomimo niestabilnej sytuacji Coca-Cola i współpracujące z koncernem rozlewnie utrzymują pracę swoich zakładów, starając się zapewnić pracownikom bezpieczne i stabilne miejsca pracy. W tym celu Coca-Cola wspólnie ze związkami zawodowymi i kolumbijskim rządem, wprowadziła szereg środków bezpieczeństwa, miedzy innymi czynny przez całą dobę telefon alarmowy, transport z pracy i do pracy, ochronę miejsc zamieszkania. Warto dodać, iż przywódcy związków zawodowych, jako osoby szczególnie narażone na niebezpieczeństwo, zostali objęci specjalną ochroną.
W związku z pomówieniami koncernu Coca-Cola o udział w zabójstwie przywódców kolumbijskich związków zawodowych o nazwie “SINALTRAINBEC”, niezależne podmioty i instytucje przeprowadziły specjalne śledztwa. Także sam “SINALTRAINBEC” wydał oświadczenie, w którym stwierdził jednoznacznie, że brak jest jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie tych opinii. Ponadto organizacja wyraziła ubolewanie z powodu pojawienia się głosów o powiązaniach między Coca-Cola a paramilitarnymi grupami, odpowiedzialnymi za akty przemocy wobec ich działaczy.
Sprawa została rozpatrzona przez Kolumbijską Prokuraturę Generalną (the Colombian Attorney General )oraz Kolumbijski Sąd (Colombian Court), które nie znalazły żadnych dowodów na wspieranie, nakłanianie lub czynny udział The Coca-Cola Company w zastraszeniu i szykanowaniu przedstawicieli kolumbijskich związków zawodowych. Tym samym zarzuty udziału Coca-Cola w zabójstwach związkowców z “SINALTRAINBEC” zostały oddalone. Identyczną decyzję podjął w 2001 roku amerykański sąd w Miami (U.S. District Court in Miami).
Dodatkowo specjalny audyt w tej sprawie przeprowadziła Cal Safety Compliance Corporation, firma specjalizująca się w badaniach nad społeczną odpowiedzialnością firm w zakresie zapewnienia odpowiednich warunków pracy pracownikom. Jej inspekcja potwierdziła, że pracownicy zakładów Coca-Cola w Kolumbii cieszą się wolnością zgromadzeń, prawem do zawierania układów zbiorowych i negocjacji poprzez przedstawicieli związkowych oraz atmosferą pracy wolną od antyzwiązkowych niepokojów. Warto podkreślić, że 31% pracowników Coca-Cola i jej rozlewów w Kolumbii należy do związków zawodowych, podczas kiedy średnia krajowa takiej przynależności wynosi 4%.
Coca-Cola prowadzi działalność w Kolumbii od 70 lat. System zatrudnia ponad 2000 osób, a około 500 000 detalistów zaangażowanych jest w dystrybucję isprzedaż produktów koncernu. Od początku swojego istnienia w tym kraju
Coca-Cola wspiera projekty i programy społeczne i charytatywne, które pomagają dzieciom, wspierają edukację, czy niosą pomoc ofiarom wewnętrznych konfiktów. W 2006 r. the Coca-Cola Company przekazała kwotę 10 milionów dolarów na stworzenie Kolumbijskiej Fundacji na rzecz Edukacji i Rozwoju (Colombian Foundation for Education and Opportunity) - organizacji, która pomaga ofiarom przemocy i zarządzana jest przez grupę kolumbijskich autorytetów, w tym prezydenta Kolumbijskiej Konfederacji Pracowników (Colombian United Confederation Workers).
2: Sytuacja w Turcji
Sprawa dotyczy zdarzenia, do jakiego doszło w Turcji, kiedy to podczas nielegalnego protestu, organizowanego przez związek zawodowy DISK/Nakliyat, doszło do wtargnięcia i okupacji biura firmy CCI, będącej licencjonowanym producentem napojów Coca-Cola. Protest nie był skierowany przeciwko CCI, ale przeciwko podwykonawcy koncernu, dystrybucyjnej firmie Trakya Nakliyat ve Dagitim
Pomimo wielogodzinnych rozmów pomiędzy zarządem firmy CCI, a związkowcami z DISK/Nakliyat, protestujący nie zgodzili się dobrowolnie opuścić budynku. Po 10 godzinach utrzymującego się impasu, Prokurator Generalny Turcji wydał nakaz interwencji policyjnej wobec protestujących. Stało się tak mimo próśb CCI o wstrzymanie akcji i zezwolenie na kontynuowanie rozmów ze związkowcami.
Coca-Cola wyraziła ubolewanie, że mimo wysiłków ze strony CCI doszło do użycia siły wobec protestujących. Firma żałuje, że nie udało się przekonać protestujących związkowców DISK/Nakliyat do zaprzestania nielegalnej okupacji metodami pokojowymi. Ostatecznie spór zakończył się podpisaniem porozumienia pomiędzy związkiem zawodowym DISK/Nakliyat a firmą Trakya Nakliyat ve Dagitim.
Mimo powyższego, Międzynarodowa Organizacja Praw Pracowniczych (the International Labor Rights Fund) wniosła sprawę o użycie siły wobec protestujących przeciw The Coca-Cola Company oraz jej tureckiemu partnerowi, firmie CCI w federalnym sądzie okręgu Manhattan (Federal District Court in Manhattan).
3: Sytuacja w Indiach
Coca-Cola nie zgadza się z zarzutami o niewłaściwe gospodarowanie zasobami wody w Indiach. W latach 1999 - 2005 zużycie wody w naszych fabrykach w tym kraju zmniejszyło się o jedną trzecią. W rozlewniach w dużym stopniu wykorzystuje się wodę deszczową. Znaczna ilość wody, jaka jest potrzebna do produkcji naszych produktów, jest z powrotem wprowadzana do wód gruntowych w postaci nieszkodliwej dla środowiska. Ponadto firma współpracuje z lokalnymi władzami i społecznościami przy tworzeniu zbiorników wody deszczowej. Do tej pory Coca-Cola sfinansowała i zainstalowała ponad 300 takich obiektów w całych Indiach. Firma współpracowała także przy odbudowie tamy w jednym z najsuchszych rejonów Indii, Andrha Padesh, co zapewniło okolicznej ludności nawadnianie pól i stałą dostawę wody pitnej.
Coca-Cola zwraca szczególną uwagę na zarządzanie odpadami. Firma ściśle monitoruje w swoich rozlewniach skład chemiczny substancji powstałych w procesie produkcji. Są one regularnie badane, a ich wywóz jest ściśle kontrolowany. Takie same standardy obowiązywały od początku działalności Coca-Cola w Indiach. Od 2003 r. firma w ogóle nie dystrybuuje rolnikom żadnych substancji dla celów rolniczych. Równocześnie oddział Coca-Cola w Indiach współpracuje z rządem indyjskim i innymi organizacjami nad rozwojem systemu oczyszczalni ścieków i stworzeniem przejrzystej polityki dotyczącej gospodarki odpadami.
Woda wykorzystywana w produktach the Coca-Cola Company przepuszczana jest przez wielostopniowy system oczyszczania, wykorzystujący m.in. filtry węglowe. Nasze produkty w Indiach są ściśle kontrolowane oraz badane pod względem zawartości pestycydów i odpowiadają kryteriom obowiązującym w Unii Europejskiej. Ponadto Indyjskie Ministerstwo Zdrowia, które we własnym zakresie zbadało produkty Coca-Cola, stwierdziło, że żadne dopuszczalne normy nie zostały przekroczone.
W wyniku spraw wniesionych przeciw firmie sądy w Kerala i Kalkucie uznały, że zarzuty postawione firmie Coca-Cola India nie znalazły potwierdzenia i nakazały odnowienie licencji udzielonej wcześniej rozlewni w Kerala. Tym samym oskarżenia o sprzeczne z prawem działania zakładu w Kerala, przekraczenie norm dotyczących ilości pestycydów w produktach Coca-Cola oraz wyczerpanie zapasów wód gruntowych nie zostały potwierdzone przez indyjski wymiar sprawiedliwości.
Szczegółowe informacje na temat opisanych wyżej spraw można znaleźć na stronie: http://www.cokefacts.com/
Jeśli Coca Cola jest takim dobrym pracodawcą, dlaczego nie ma w firmie związków zawodowych???Mobbing jest tam normą!!!Sami sobie odpowiedzcie.To nie tak jak w latach 90-tych, wtedy dobrze było być pracownikiem COCA COLI.Pozdrawiam.
Data: 12:00 | 24-12-2007 Autor: życzliwi
"W tym roku po raz drugi środowiska studenckie przyznały nam nagrodę Studenckiego Pracodawcy Roku." Tak, maże i studenci dali się zauroczyć firmie CC - Polska. Nie są oni jednak moiarodajną grupą ludzi.
Czy ktoś prubował dowiedzieć się jakie zdanie mają sami pracownicy CC-Polska.
Nie Ci sezonowi ale pełno etatowi.
Nie na darmo corocznie firma wydaje pewne środki na badanie zadowolenia z pracy jej własnych pracowników i organizuje specjalne zebrania pracownicze w celu przedstawienia wyników ankiety.
Od paru lat tendencja jest spadkowa. Firma jest tym wynikem mocno zaskoczona - gra pozorów.
na zebraniu prowadzona jest dyskusja co nalezało by poprawić.
Powstają grupy prowadzące djalog z pracodawcą w celu poprawienia punktów, które wypadły źle w ankiecie.
Mowa tu o czasie pracy, ogromie obowiązków zpychanych na barki pracowników wielu działow, braku logiki w działaniu.
Dziwnym trafem przy następnej a nkiecie zasadniczo nic się nie zmienia,
a wręcz jest odwrotnie.
Następnym razem proponuje głębiej podrążyć temat CC-Polska a nie pisać takie głodne kawałki o studentach.
Pozdrawiam
Data: 11:46 | 23-08-2007 Autor: Piskalski Grzegorz
Uhhhmm, nie wiem. Z jednej strony coś w tym jest, na ogół w Polsce strategia na kryzys to jest trzymanie języka za zębami - vide ostatnio J&J, albo wcześniej HP. Ale w tym przypadku zaskoczyło mnie in minus że Coca Cola wdała sie w pyskówkę z anonimowymi blogowiczami - spokojnie mogli ich zignorować. Choć nie będę płakał nad rozlaną Coca Colą... Reakcja nieproporcjonalna do zaczepki.
A można wiedzieć o czym miałaby być ta rozmowa miedzy Colą a Killer Colą?
Myślę że docelowo powinni zalec w łóżku jak kiedyś John Lennon i Yoko Ono, i kontemplować Peace and Love.
Data: 10:50 | 23-08-2007 Autor: Mirella
A ja myślę, że to dobrze, jeśli firma reaguje, bo to znaczy, ze jest gotowa do dialogu. Natomiast marzy mi sie, zeby doszlo do spotkania Coca-Cola i CJ-LA przy jednym stole, żeby obie strony mogły porozmawiać a nie wymieniać się oświadczeniami przez media. FOB z przyjemnością użyczy stołu :)
Data: 10:52 | 22-08-2007 Autor: Piskalski Grzegorz
Jak tak sobie czytam oświadczenie Coli to sobie myślę że tylko winni się tłumaczą...
Ale myślę też, że cała akcja "Killer Cola" wypali się, bo staje się sama w sobie "brandem". Tak samo jak "No Logo" stało się logo. Przestaje być autentyczna.
Do picia Coli skutecznie powinna zniechęcać nieprawdopodobnie wysoka zawartość w niej cukru. Jest taka fajna scena w "Supersize Me", kiedy bohater pokazuje na końcu ile cukru wypił przez miesiąc popijając hamburgery colą - na stole leży taka całkiem spora górka, ładnych parenaście kilogramów.